Cześć,
ostatnio trafiłem na materiały o Szkole Szczetinina (właśc. Liceum-internat kompleksowego kształtowania osobowości dzieci i młodzieży) w wiosce Tekos w Kraju Krasnodarskim w Rosji. To jedna z najbardziej nietypowych i kontrowersyjnych szkół eksperymentalnych na świecie, stworzona przez nauczyciela-innowatora Michała Pietrowicza Szczetinina.
O co w tym chodzi?
Dzieci same budowały i ozdabiały budynki szkoły.
Placówka położona jest w górach, działa jak samowystarczalna wspólnota: mają własne warsztaty stolarskie, szwalnię, piekarnię, produkcję soi itp.
Program opiera się na harmonijnym rozwoju intelektualnym, emocjonalnym, fizycznym i duchowym. Dużo twórczości, pracy manualnej, sportu, muzyki, patriotyzmu i samodzielnego zdobywania wiedzy.
Szczetinin odrzucał tradycyjny system lekcyjny na rzecz holistycznego podejścia – dzieci uczą się przez działanie i projekty.
Szkoła działała od 1994 roku aż do śmierci Szczetinina w 2019 i późniejszej reorganizacji/ zamknięcia. Była chwalona m.in. przez UNESCO jako jedna z najlepszych alternatywnych metod pedagogicznych, ale też spotykała się z ogromną krytyką i kontrolami ze strony rosyjskich władz.
Pytania do dyskusji:
Czy taka szkoła „przyszłości” ma sens w dzisiejszym świecie?
Czy lepiej stawiać na tradycyjną edukację z ocenami i programem, czy na wolność i kompleksowy rozwój?
Co myślicie o łączeniu edukacji z pracą fizyczną i budowaniem wspólnoty?
Czy w Polsce coś podobnego byłoby możliwe, czy system by to zdusił?
Chętnie poczytam Wasze opinie – zarówno entuzjastów alternatywnych metod, jak i sceptyków. Macie jakieś doświadczenia z podobnymi szkołami lub projektami? Linki do filmów/dokumentów mile widziane.
Czekam na Wasze komentarze!