Przyjaciele, mamy dla Was dziś temat, który prowokuje do myślenia. Wszyscy wiemy, że krowa musi urodzić cielaka, żeby dawać mleko. Statystycznie połowa tych cieląt to byczki. Podobnie jest w hodowli kur niosek – z jaj wylęgają się też kogutki.Odpowiedzialny hodowca, który nie chce zabijać zwierząt, powinien zapewnić tym samcom (po kastracji) dożywotnią opiekę i godne warunki na resztę życia. Tylko że to mocno zmienia ekonomikę produkcji mleka i jaj.A jak jest z mięsem? Wielu z nas uważa, że zabijanie zdrowych zwierząt wyłącznie po to, żeby je zjeść, jest po prostu nieodpowiedzialne i niemoralne.Jak Wy na to patrzycie?
Czy powinniśmy dążyć do tego, żeby hodowcy samców (byczków, kogutów) zapewniali im dożywotnią opiekę zamiast uboju?
Czy da się pogodzić etyczne podejście do zwierząt z masową produkcją mleka, jaj i mięsa?
A może jedynym w pełni moralnym rozwiązaniem jest przejście na dietę roślinną / wegańską?
Czekam na Wasze opinie – piszcie szczerze, z szacunkiem dla różnych punktów widzenia. Chcę zobaczyć, jak społeczność naprawdę o tym myśli.
Zwierzęta płci męskiej w hodowli
Zwierzęta · 26 wyświetleń · 1 odpowiedź
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.